środa, 25 grudnia 2013

przytyłam na bank.

jeju jeju jeju jeju!! nie wiem co się ze mną dzieje. Jem bez przerwy. tak się psychicznie nastawiłam na niewymiotowanie, że bezkarnie jadłam. cały czas. nie wiem. nie wiem co we mnie wstąpiło. nie że NA RAZ wpieprzałam. po prostu ciągle coś. wigilię zaczęłam spokojnie. najpierw jeden pieróg i barszcz. później kawałek ryby po grecku i łososia. a później... chyba z 5 kawałków ciasta i to różnych! taka pełna chodziłam. widzę, że przytyłam. w końcu od 4 dni jadłam ile wlezie ja pierdole.
w końcu dzisiaj tak źle się czułam że się nażarłam specjalnie żeby zwymiotować. i pomogło. nie chciało mi się jeść ale pić strasznie. i w końcu zjadłam trochę pomelo i jabłko i znowu się czuję taka pełna. idę rzygać. idę jeść i rzygać. muszę trochę wymiotować żeby sobie jedzenie obrzydzić. kurwa kurwa kurwa jak ja się pokażę na Sylwestrze, taki pączek ;(?!

5 komentarzy:

  1. Nie jesteś sama... Ja też jadłam jak oszalała... Ale koniec z tym!

    Zapraszam na nowe forum:
    http://betterskinnyanalife.pun.pl/
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też żarłam... pięć kawałków? Ja zjadłam 11 (jeden u cioci, osiem u babci i dwa u drugiej babci). Należy do tego dodać słodycze z paczek... Czuję się jak pyton trawiący stado królików... :( Też nie wiem, jak to będzie w Sylwestra...

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że także nie jestem sama:) Wiem, że to nie szuka się nażreć i nie jest to powodem do dumy, ale to robię. JEM. Dużo, wszystko co chcę... Planuje poświętne oczyszczanie, ale chyba nie wiele mi ono da... Też czuję że przybrałam i wiem, że z dnia na dzień powiększam swój "śmietnik żołądkowy". Oby po świętach było lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  4. Święta są beznadziejne z tego co widzę. U wszystkich chyba. Na szczęście nie trwają wiecznie. Ważne, żeby się nie poddawać. Jak tego nie zrobisz to na pewno sobie poradzisz, tak myślę. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  5. easy bejbi przez 4 dni nie przytyjesz, teraz masz szanse wziąć się za siebie, jeśc mniej ćwiczyć i do sylwestra śladu nie będzie :) :*

    OdpowiedzUsuń