środa, 11 grudnia 2013

SGD 3. ciężko.

nie mogłam wytrzymać.po prostu. jest mi wstyd. znów rzygałam. miałam okropny napad. nie myślałam. nie mogłam wytrzymać tego jebanego głodu. naprawdę. więc zjadłam tę owsiankę. i mieściłam się przecież w limicie. ale miałam po tym takie wyrzuty że ją zjadłam że NIE MOGŁAM MYŚLEĆ O NICZYM INNYM tylko o tym że już NIE jestem głodna. i musiałam dojeść i rzygać. dwa razy. wiem, że zawiodłam. nawet nie macie co mnie podziwiać. ja jestem na to za słaba. nienawidzę rzygać. nienawidzę tego. ale czuję się wtedy sobą. jak czuję ten cholerny głód to wychodzą ze mnie wszystkie UCZUCIA, jakby dochodzi do mnie że moja chudość i tak niczego nie zmieni. wtedy przez moment myślę że mogę jeść. a jak zjem, cokolwiek, to myślę sobie że to nie dla mnie jest jedzenie. jest bardzo źle. nie wiem teraz czy się głodzić, obżerać i wymiotować czy ćwiczyć silną wolę i jeść po te 1200 kcal i nie rzygać. nie wiem. tak bardzo chciałabym schudnąć... tylko po co? :(
razem: 628
SGD: 311/400

5 komentarzy:

  1. Nie martw się, każdemu sie może zdarzyć.. ja też dzisiaj przesadziłam. Ale my sie nie poddajemy, prawda? :)
    Jutro też jest dzień ;) Będzie dobrze.Trzymaj się ;***

    OdpowiedzUsuń
  2. K. tez dzis rzygalam .. tak samo poczulam ze za duzo zjadlam, ale nie mozemy popadac w paranoje ;/
    a schudnac chcesz, bo takto nie zakladalabys tego bloga, tylko brak Ci chwilowo motywacji. nie poddawaj się ! pamietaj, pisz o kazdej porze dnia i nocy:* kazdemu zdarzy sie cos takiego, ale glowa do gory, poogladaj zdjecia chudych umiesnionych lasek nabierz motywacji i do roboty

    OdpowiedzUsuń
  3. No i sama się teraz zastanow czy to ma sens. Jedz więcej bo widać, że jak jesteś głodna to nie wytrzymujesz i masz napad. Przechodziłam kiedyś podobne akcje 2 dni nie jedzenia potem napad i rzyganko po drodze. Odchudzanie bez spiny - to jest klucz! Radzę Ci HSGD już od teraz :) i warzywa na napychanie żołądka :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wzloty, upadki.. to normalne. Ale musisz się starać, każdego dnia trochę bardziej. Każdego dnia jesteś lepsza, odrobinę. Niczego nie osiagniesz przez noc, nie zmienisz swojego życia w kilka dni czy tygodni. Na to potrzeba miesięcy. Ale nie można się poddawać. I tak długo, jak wciąż idziesz (nieważne czy na czworakach, czy na kolanach), tak długo jest szansa, tak długo jesteś zwycięzcą ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie napiszę Ci, że będzie dobrze itd. bo pewnie w niczym Ci to nie pomoże. Wiem o tym. Ale wiedz, że jestem z Tobą. Nie wiem jak to jest wymiotować, bo nawet niego nie potrafię. Ale musisz wytrzymać. Zbierz się i powalcz. Schudnij by nie przytyć więcej w tym szpitalu. Niech to Cię zmotywuje. Walcz. Walcz, walcz, walcz. Zawsze zdarzy się coś złego, ale zawsze musisz się podnieść.
    Trzymam kciuki C:

    OdpowiedzUsuń