mam mętlik w głowie. jedyne dlaczego nie wymiotuję dzisiaj to to, że chcę sobie udowodnić, że jestem silna i potrafię wytrzymać bez jedzenia. a przecież czuję ciągły, nieprzerwany głód. nawet jak coś zjem. nie chce mi się uczyć. po prostu nie mam na to ochoty i to sprawia, że jeszcze bardziej jestem zła na siebie. tak się boję, że zawalę że od razu chcę się poddać.
ale co tam. jak tydzień czy dwa skupię się na niejedzeniu a nie na nauce to świat się chyba nie zawali? zresztą, co mnie to obchodzi? bycie chudą to mój cel. nie mogę ciągle zaczynać od początku. chuda, chuda, chuda, chcę być chuda, chcę zniknąć!! :(
przyjęli mnie do szpitala. jeżeli załatwię wszystko w szkole to od 7.01.14 zaczynam terapię. to jest miesiąc w którym muszę schudnąć. muszę zrzucić chociaż 3 kg. przecież jak zacznę terapię to już nie będę mogła się głodzić bo będą mnie kontrolować dzień w dzień. dlatego teraz dwa tygodnie głodzenia się. nieuczenia się. później dwa tygodnie w domu bez szkoły, co prawda święta będą, ale dam jakoś radę. zaczynam sobie wmawiać, że jak się najem i zwymiotuję to nie schudnę. więc nie jem. po prostu.tyle z Was daje radę, przecież Wy też chodzicie głodne, nie zaprzeczycie. dam radę. schudnę, schudnę, schudnę!!
razem: 536 kcal
SGD: 317/300 =(
.jpg)
albo jedz więcej warzyw i owoców, albo pij więcej herbaty ciepłej :) jak na tym obrazku, musisz się ogrzewać zeby nie czuć głodu.. ja nie wliczam do bilansu warzyw i owocow i jak mi burczy w brzuchu zjadam sobie marchewką albo jablko i nie chodze glodna, dieta ma byc przejemnoscia a nie karą. głod przeszkadza w zyciu... a ty chcesz byc chuda a nie glodna i chora.. wiec musisz jesc ale to od czego nie przytyjesz :)
OdpowiedzUsuńno ale co od ogóka? kalafiora? pomidora? przytyjesz? jedz wiecej warzyw :) zwlaszcza tych zielonych
UsuńMożesz jeść dużo niekalorycznych rzeczy ;) Podziwiam Cię za silną wolę i to, że wytrwasz. Ja gdy jestem głodna MUSZĘ coś zjeść, jeszcze nie kontroluję się w 100%-Ty tak, kontrolujesz się.
OdpowiedzUsuńSchudniesz do świąt i będziesz chuda! Uda Ci się ;)
szlachetny cel: być chudą. to też mój cel, więc trzymajmy się razem. poza tym pij dużo to wypełni ci żołądek i nie będziesz czuła głodu. ;)
OdpowiedzUsuńa to czemu nie jadłaś owoców i warzyw? możemy ile chcemy, a najlepiej warzyw, jakapś paczka gotowej mieszanki sól i pyszka :) do tego herbata, woda, jest wiele metod żeby nie czuć glodu, bo tak ciągle być głodnym to męczące psychicznie jest
OdpowiedzUsuńdasz rade ! wszystkie damy rade predzej czy pozniej! :)
OdpowiedzUsuńjesli chodzi o mnie, to ja tez mialam taki czas ze schudlam zdrowo , tylko teraz spowolnił mi sie strasznie metabolizm dlatego nie schudnę na 1000 kcal..
jeżeli chcesz możemy razem poglodowac te 2 tygodnie, we dwie rażniej!
daj znac, jesli bedziesz chciała zacząć ze mną:)
ja w środku jestem w sumie zadowolona i dumna z siebie, choc mam takie caly czas poczucie ze jestem inna, bo nie moge jesc a wszyscy to robia, a jesli chodzi na zewnatrz w kontaktach z ludzmi zamykam się, jestem strasznie strasznie oslabiona i najchetniej to bym sie nie ruszała i z nikim "normalnym" nie rozmawiała. i jeśli chodzi o wsparcie to oczywiscie ja tez bym go chciała miec jak najwięcej, ale we dwie jak nam sie może nie udać? jeśli zaczniemy moge Ci podac nawet moj numer telefonu, w razie gdy byś miala chwile slabosci a nie bylo mnie na blogu, napisac na tel i Cie wespre,choc raczej przez wolne bede duzo siedziec na blogu bo jako glodna nigdzie nie bede miala ochoty wyjsc, jedynie na chwile. chce przez ten czas schudnac jak najwiecej, chociaz mialabym nawet mdlec i czuc sie strasznie.
OdpowiedzUsuńemail: blog16489@gmail.com ;)
OdpowiedzUsuńWiem, jak to jest. Głodna. 2 dzień SGD. A i tak nie mogę się skupić na nauce, już od dłuższego czasu. Może ustal sobie, np. że marchewki nie wliczają się w bilans. I wtedy jedz marchewki, kiedy jesteś głodna. Nisko kalorycznie, a zdrowo. I jeszcze ujemne kalorie ;)
OdpowiedzUsuńTrzymaj się z rana :D ja już po śniadanku i zaraz ćwiczonka ^^
OdpowiedzUsuńMam taaak samo!!! Chce być już chuda, staram się nie jeść, ale jednocześnie czuje ten głupi głód:( I przecież nie jem jakiś specjalnie "głodowych" porcji...Może to kwestia czasu, i za dzień, dwa nasz organizm przywyknie? Oby! Stay strong :* Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://honestly-ok.blog.onet.pl/
OdpowiedzUsuńŁadne masz bilanse. Trzymam kciuki byś wytrwała jak i pozbyła się bulimii~
OdpowiedzUsuńmotywujesz, inspirujesz. Dasz radę na pewno. Będzie ciężko, ale jakie rezultaty. ;*
OdpowiedzUsuńMoże faktycznie lepiej po prostu jedz te 1200 i żeby było zdrowo i bez rzygania?...
OdpowiedzUsuńNie jestem jeszcze gotowa na stabilizację, zdecydowanie nie...
Trzymaj się ; *