u mnie bez zmian. tzn. dalej jestem śpiąca i nic mi się nie chce ale jakoś tak.. no nie wiem. zaraz wychodzę ze znajomymi i będę pić alkohol. ale strasznie mnie męczy to że tyję. tzn tak się czuję. i jestem taka smutna bo tak mi ciężko walczyć z tym żeby nie wymiotować. boję się że się złamię.
bilans:
9.30
owsianka z cynamonem 300
13.30
kasza jęczmienna 165
jogurt 75
pomelo 115
17.30
łosoś 200
kasza jęczmienna 165
szpinak 30
razem: 1050 kcal + alkohol i pewnie jakieś jabłka i wafle ryżowe :D
z ćwiczeń to rozciąganie i skalpel. marzę żeby iść już na siłownię i wylać z siebie ostatnie poty !!!
a ważysz się? może uspokoi Cię, jeśli na wadze zobaczysz, że wciąż ważysz tyle samo? trzymam kciuki, żebyś się nie poddawała :*
OdpowiedzUsuńDobry bilans, nie bądź smutna :), ostrożnie z alko, bo po nim zawsze łatwo zwymiotować. Trzymam kciuki Kochana :*
OdpowiedzUsuń