środa, 2 października 2013

dalej walczę.

otóż byłam dzisiaj na kontrolnej wizycie u psychiatry, i mi powiedziała że chyba więcej wymiotuję niż objadam i wymiotuję bo schudłam. :D ona chyba nie wie, że nie powinna takich rzeczy mi mówić. i zwiększyła mi dawkę leku więc może to coś pomoże... no, ale dzisiaj np nie rzygałam. to raczej i tak przez to, że jestem chora i nawet nie miałabym siły, bo nie mam siły myśleć. chciałam tylko powiedzieć, że będę robić HSGD ale żeby nie mieć napadów, albo je zminimalizować na maxa to nie będę liczyć tych owoców i warzyw, tzn. w granicach rozsądku, tak żeby było 1500 kcal. mam czas. lepiej małymi krokami niż się poddawać na początku. hmm.. nie jestem taka silna jak wy, ale to jest choroba. mam bulimię. i przyznaję się, że nad tym nie panuję.

Bilans:
5*szynka 90 kcal
2*jajko 140 kcal
oliwa 30 kcal
5*wasa 150 kcal
jogurt*2 320 kcal
7*wafle ryżowe 210 kcal
RAZEM:           940 kcal

szpinak 30 kcal
warzywa na patelnie 180 kcal
3* małe jabłko 250 kcal
banan 100 kcal
RAZEM: 560 kcal

940+560= 1500 kcal

małymi krokami, małymi krokami, małymi krokami... chcę dać radę, a jest mi bardzo ciężko :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz