niedziela, 29 grudnia 2013

ponarzekam jeszcze.

nic złego mi się nie dzieje. tylko w głowie jest źle. jestem taka zła na to, że nie mogę jeść, że jem. jestem taka zła że muszę ćwiczyć, że nie ćwiczę bo traktuję to jako karę. jem i wiem że zwymiotuję. planuję. planuję do przodu napady. kurde nie nie nie tak nie może być.

mówiłam tysiąc razy już że nie będę a dalej to robię. ale nie chcę. bulimia nie zabierze mi życia. 2014 rok powitam bez bulimii. nie będę wymiotować w 2014 roku. to będzie mój rok.

bilans:
owsianka

kasza jęczmienna, kurczak, pmidory

chałwa, krówka, 3 kawałki makowca, gorzka czekolada, mandarynka, budyń. :O

załamka...

6 komentarzy:

  1. ja też nie chce jej..
    A 2014 rok będzie dla nas lepszy,musimy wierzyc w to i działać :)
    Trzymaj się i zapraszam do mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wierzę w Ciebie. Dasz radę ;)
    Tylko Nie poddawaj się =]

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mysl o cwiczeniach jako o karze, gdy tylko cos takiego sobie pomyslisz, musisz sobie powiedziec ze przeciez dzieki nim schudniesz, BEZ RZYGANIA!
    trzymaj sie, a co do jedzenia.. jest dla ludzi, ale z umiarem, malo i zdrowo.
    trzymaj sie!;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wierzę w Ciebie. Dobre postanowienie. Bardzo dobre. Uda Ci się. Trzymaj się C:

    OdpowiedzUsuń
  5. Dasz radę :) Powodzenia <3
    Trzymaj się :***

    http://jestembeznadziejna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uda Ci się, trzymam kciuki ;*

    OdpowiedzUsuń