eh... byłam u psychologa. no i powiedziałam wszystko co mam w głowie. przyznałam się, że jadłam malutko i wymiotowałam i schudłam do 56. ona na to, że jak chcę się pozbyć bulimii to muszę przestać wymiotować i ustabilizować wagę. a ja że nie ma mowy, że ja muszę chudnąć. że przestanę rzygać, ale będę jeść 1000 kcal. a ona, że jak mam wymiotować albo się głodzić to nie będzie w tym uczestniczyć. i tak po godzinnej dyskusji stanęło na tym, że będę jej przynosić jadłospis na 1400 kcal i przestanę wymiotować. że wtedy można zająć się myśleniem i pozbyć się tego świństwa, które mnie niszczy. no trudno. tak zrobię. nie chcę już wymiotować. chcę być zdrowa, szczupła i cieszyć się życiem! :(
bilans:
jogurt grecki light 160 kcal
pół banana 50 kcal
<objadanie i rzyganie.... :(>
jabłko 100 kcal
2* wafel ryżowy 36 kcal
tuńczyk 140 kcal
kasza jęczmienna 40 g - 130 kcal
pomidro 30 kcal
kukurydza 30 kcal
później będzie:
ser biały chudy 100 g - 100 kcal
pomidor 30 kcal
razem: 806 kcal
a jeszcze wymiary!!
talia 67 cm
pas 79 cm
biust 87 cm
biodra 94 cm
udo 56 cm
ramię 26 cm
łydka 34 cm
no i jeszcze spędziłam rano 1,2 h na siłowni ;)
bardzo ładny bilans kochana, tylko bez wymiotowania bo się wykończysz! wszystko spaliłaś na tej siłowni! dasz radę, będziesz chuda, zdrowa i szczęśliwa, wierzę w ciebie ;**
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki i mam nadzieję, że uda ci się z tego wyjść!
OdpowiedzUsuńdzięki dziewczyny! :*
OdpowiedzUsuńDobrze, że ona Ci pomoże. Bilans jest ładny i wymiary też!
OdpowiedzUsuń