środa, 12 marca 2014

długo myślałam.

godzina 4.20
siedzę i spać nie mogę.
idę dzisiaj do psychologa i co mam jej powiedzieć? powinnam się wziąć w garść. ale ja chyba nie dorosłam żeby wyzdrowieć. nie dorosłam do decyzji żeby zmienić swoje życie. na samą myśl że mam jeść zdrowo, normalnie krzyczy głos w mojej głowie "Ty nie możesz jeść" i chcę się głodzić. nie chcę chyba żyć zdrowo. chcę się głodzić i być chuda. nie jeść, czuć ten ból, chodzić nakręcona z bólem głowy, czuć że zaraz zemdleje jak schodzę z bieżni, czuć że coś jest mi odebrane coś co kocham (jedzenie) jest mi odebrane bo ja na to zwyczajnie nie zasługuję. ehh. to chyba tyle z mojego "zdrowienia". wstyd mi za to.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz