jakby kogoś interesowały moje ostatnie dni to zapraszam: www.warinsidemyhead.blog.pl
w skrócie: wmawiam sobie, że nie chcę chudnąć a skupiam się TYLKO I WYŁĄCZNIE NA NIEWYMIOTOWANIU. prawda jest taka, że mam bardzo zaawansowaną bulimię i muszę nauczyć się jeść zdrowo a na odchudzanie przyjdzie czas kiedy indziej. poza tym ostatnio jak siedziałam ze znajomymi to stwierdzili że jeżeli schudnę to się SKRZYWDZĘ bo jestem szczupła i mam idealną figurę. dlatego na razie skupiam się na zdrowym odżywianiu i ćwiczeniach regularnych.
dzisiaj cały dzień tak jak wstępnie zaplanowałam tak go spędziłam, nawet trochę lepiej wyszło niż miało być ;D rano wstałam, poszłam do szkoły, strasznie spać mi się chciało do tego ten śnieg. niby super, biało, pięknie, ale Z I M N O!!! strasznie marznę, po domu chodzę w dresie i szlafroku ale dobra.. :) także po pierwszej lekcji poszłam po kawę na co Pani w bufecie 'nie będzie kawy jeszcze bo Pan ekspres naprawia" a ja taką minę zrobiłam wystraszono-zmartwiono-smutną że mi załatwiła tę kawę :D i robiliśmy jakieś tłumaczenie w grupie więc się rozbudziłam. poszłam na fitness TBC+ABS, i mega szczęśliwa bo dziewczyna która to prowadzi zawsze daje WYCISK i dużo pozytywnej energii :) poszłam załatwić praktyki, do domu, posprzątałam. i tak jak wczoraj przez 2 godziny zabierałam się do zrobienia zadania z pisania tak dzisiaj jak powiedziałam sobie, że może je zrobię teraz może wieczorem to zajęło mi to pół godziny. przeczytałam jeszcze na seminarium parę rzeczy i zasnęłam. przyjechała Doris i mnie obudziła i teraz siedzimy razem. wrócił jej apetyt i już mi pół lodówki zeżarła <3 ale to dobrze :) apropo, dzisiejszy bilans:
7.30
owsianka + migdały 385
9.30
mandarynka 30
11.30
jabłko 100
13.30
owsianka z jogurtem 220
17.00
tuńczyk, kasza jęczmienna, pomidor 335
20.00
twarożek ze szczypiorkiem i wassa 142
razem: 1212 kcal
bez wymiotowania :)
!!!!!
:) :) :) :)
i na tym się skupmy.
plan na jutro jest. najważniejsze żebym nie wymiotowała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz