Właśnie wróciłam od psychologa i wszystko ładnie pięknie czuję że jest lepiej bo mniej wymiotuję itp itd a ona na koniec że nie może przyjmować pacjentów do stycznia, aż mnie coś zakuło w środku. ona że ja sobie poradzę (pewnie każdemu tak mówiła :D) a ja w myślach co miałam?? "możesz się zagłodzić! nikt cię nie sprawdzi, teraz masz szansę!" no masakra. poza tym 10.12 idę rozmawiać z ordynatorem czy mnie przyjmą na ten oddział dzienny i może od stycznia będę już się leczyć w szpitalu. eh. mam ochotę wymiotować! na serio!! ale nie!! teraz się jeszcze trochę pouczę na jutrzejsze koło, na 20 na tańce i jak wrócę to wezmę tabletkę żebym poszła spać w spokoju. jutro rano do szkoły, a po szkole zostanę w bibliotece żeby się uczyć na kolokwium na środę. i nie będę wymiotować!! będę chudnąć! jezu.... właśnie przez ostatnią godzinę wpajałam sobie, że jak schudnę to i tak nie polubię siebie, bo mam problem ze swoimi emocjami i strachem przed związkiem i potrzebuję akceptacji od siebie, a teraz dalej w to brnę i mówię, że muszę schudnąć. no nic. będzie mniej kg. będę się martwić. jeśli w końcu uda mi się osiągnąć wagę upragnionych 50 kg, to przynajmniej wtedy już nie będę miała wymówki że moje życie się zmieni jak schudnę. wtedy będę musiała zmienić swoje nastawienie i myślenie! więc START!!!!! 50 kg - NADCHODZĘ :D
Bilans:
6.00
jabłko 50 kcal
jabłko 50 kcal
8.00
banan 100 kcal
banan 100 kcal
10.30
owsianka 300 kcal
owsianka 300 kcal
16.00
ryż 180 kcal
tuńczyk 140 kcal
pomidor 30 kcal
ryż 180 kcal
tuńczyk 140 kcal
pomidor 30 kcal
800/800 kcal =)
Mieszkasz z rodzicami? Może potrzebujesz po prostu kogoś kto będzie Cię kontrolował w jedzeniu.. Obyś dała radę, będę trzymała kciuki!
OdpowiedzUsuńmieszkam ze wspollokatorami a na weekendy jestem z tata. on nie wie ze mam zaburzenia odzywiania i na pewno niechcialby zebym sie odchudzala ;/
Usuńps. ile bierzesz tego sudafedu zeby nie byc glodna? (nie moge skomentowac u Ciebie postu nie wiem dlaczego)
Usuń