tak tak tak. B U L I M I A - suka jedna. nie mogę tak ograniczać kalorii. mam za dużo ambicji na naukę i za dużo stresów. chcę żeby wszystko mi wychodziło a jak nie jem to nie mogę się skupić. później dochodzi stres i aż mnie nosi żeby rzygać. to straszne. i tak bardzo dużo już nie wymiotowałam, tzn. ograniczałam i im mniej wymiotuję tym bardziej czuję że wraca ta prawdziwa JA. ta, która wie na czym jej zależy, zna swoją wartość itd. więc przystopujmy z ODCHUDZANIEM i skupmy się 100 % na NIEWYMI0TOWANIU. Z drugiej strony ciężko mi też jeść "normalnie" bo czuję, że to zawsze za dużo, że to jedzenie nie jest dla mnie. ale chcę być zdrowa i radzić sobie z moimi emocjami, problemami i stresami. także idę na kompromis. 800 kcal przez ten tydzień i żadnego rzygania. jutro się zważę i zobaczymy, jestem między 56 a 57 kg, nie wiem dokładnie. małymi krokami. małymi krokami. MAŁYMI KROKAMI dam radę. nie planuję już co będzie za miesiąc.
wyzwania na ten tydzień:
800 kcal
ćwiczenia przed szkołą
tańce wieczorem kiedy będę miała czas
nauka
BEZ WYMIOTOWANIA
Bilans (na dziś):
7.30
banan 100 kcal
kasza 150 kcal
jogurt 50 kcal
11.30
jabłko 100 kcal
14.30
ok 300 ml zupy z kapusty kiszonej + ziemniak = 200 kcal? nie mam pojęcia.
17.30
jogurt 60 kcal
19.00
tuńczyk 140 kcal
+ 6 weidera dzień 2
+ nogi 15 minut
+ pośladki 15 minut
Trzymam za Ciebie kciuki <3
OdpowiedzUsuńO jaki ładny bilans! Dasz radę, musisz dać
OdpowiedzUsuń