więc tak. nie zjadłam ani jednego grama słodyczy!!! ani hot doga na stacji, ani prazynek, ani oreo, ani czekoladowych cukierkow, ani nalesnika, ani soku nie pilam. chociaż wszyscy to jedli i pili. ja zjadłam od 20-4.30 3 jabłka i 6-7 wafli ryżowych. piłam wódkę z colą zero. wiem, że to i tak dużo. ale jestem z siebie zadowolona. czytam Wasze blogi i tak strasznie zazdroszczę głodzenia się... ale ja nie mogę. ja muszę wyjść z bulimii. u mnie głodzenie się jest dobre tylko na chwilę. ja już nie chcę wymiotować!!! dlatego na razie powtarzam sobie, że nie MUSZĘ CHUDNĄĆ tylko że NIE MOGĘ PRZYTYĆ. i wiem, że jak będę ćwiczyć i trzymać dietę, tzn jeść zdrowo do 1400 kcal, bez słodyczy, i wychodzić do znajomych żeby się napić, a nie wpieprzać śmieci razem z nimi, to nie ma opcji żebym przytyła. jak już się przyzwyczaję to może zacznę robić coś żeby naprawdę schudnąć. ale na razie po prostu nie mogę... musze ogarnąć bałagan w mojej głowie. chcę być zdrowa, szczęśliwa i normalna. mam nadzieję, że mi się to uda.
dzisiaj też wychodzę do miasta bo idziemy gdzieś na Andrzejki. wczoraj w klubie w ogóle była wróżka, ja dla śmiecha idę, ona mnie łapie za rękę i z tekstem "dlaczego Ty masz kompleksy?" hehe :D bez komentarza.
będę pić znowu wódkę, czystą bo najmniej kalorii, z colą zero, i nie będę jeść ani słodyczy ani śmieci ze znajomymi, a wiem, że oni na pewno będą. ja nie. chociaż tyle mogę zrobić. lepiej iść i się bawić bez wyrzutów sumienia niż później pokutować za to że się nawpieprzałam i zawaliłam.
na razie na koncie mam owsiankę, ale mam zamiar zjesć:
10.30
owsianka z migdałami 390
14.00
indyk ze szpinakiem i makaronem 400
17.00
mandarynka 30
20.00
chleb z szynką i serkiem wiejskim, pomidor 240
razem: 1060 kcal
Masz rację, lepiej iść się napić ze znajomymi niż zawalić w domu i potem żałować że się nie poszło. Gratuluję Ci tego, że potrafisz nie jeść tych wszystkich śmieci :3 Trzymam kciuki, powodzenia! :)
OdpowiedzUsuńMasz racje, jeżeli nie będziesz jeść "śmieci", tylko zdrowo się odżywiać i do tego ćwiczysz, to nie ma szans, że przytyjesz, trzymaj się ;*
OdpowiedzUsuńŚlicznie! Żadnych śmieci, powstrzymałaś się! Jestem dumna! Cudny bilansik ;* Napisz potem ;*
OdpowiedzUsuń